O tym i nie tylko rozmawiam z Eweliną – założycielką serwisu www.jakuszyc.pl Natalia Bielawska – Czym się zajmujesz? Ewelina Szubartowska – Obecnie robię, to co lubię, czyli od 3 miesięcy pełnoetatowo zajmuję się rękodziełem i prowadzę serwis www.jakuszyc.pl. Wcześniej pracowałam jako koordynator projektu unijnego.
zobacz ewelinĘ lisowskĄ na seksownych zdjĘciach - kliknij tutaj Właśnie trafiło do sieci nagranie, na którym widać, jak Ewelina Lisowska rozstawała się z chłopakiem w asyście policji.
Przed jednym z koncertów zrobiłaś sobie zdjęcie z Eweliną Lisowską. Ty włożyłaś jej spódnicę na jedną nogę, a potem napisałaś na Instagramie: „Obwód jej pasa jak jedno moje udo, nie mogę, nie lubię jej”.
Cofamy się w czasie do ubiegłej soboty, kiedy odbywał się piknik w ramach święta Uniwersytet Szczeciński . W czasie tego wydarzenia nasza Uniwizja -
wideo z wywiadu dla Lublin.com.pl (niezaleznylublin.pl) z przesympatyczną Panią Bożeną Lisowską, z dnia 27-lipca-2015 #Lublin #MadebyLubelskie #Breshke
285K Followers, 477 Following, 3,656 Posts - See Instagram photos and videos from Ewelina Lisowska (@ewelinalisowskaofficial)
Ruszam z cyklem wywiadów z osobami, które działają z poczuciem misji, żyją swoim powołaniem. Pierwszym gościem będzie Ewelina Słyk - fizjoterapeutka dla kobi
pmJ8j7X. Najnowsze wywiady: Ostatnie newsy: Już niedługo I urodziny!!! czytaj więcej w zakładce "AKTUALNOŚCI" Rozmowa z Marcinem Molendowskim już dostępna! Zapraszamy! Rozmowa z Eweliną Lisowską już dostępna! Zapraszamy! Rozmowa z Eweliną Lisowską już dostępna! Zapraszamy! Rozmowa nr 17 To o niej w ostatnim czasie było głośno. Na pewno znacie jej hity takie jak "W stronę słońca" czy "Nieodporny rozum" Rozmowa nr 12 Zaprosiliśmy wokalistkę z Kaszub. Wokalistka zespołu HA-DWA-O! a także nowego The Coast. Młode pokolenie powinno przywyknąć do muzyki Kaszubskiej Weronika Vera Korthals pokaże Wam jak... Rozmowa nr 1 Zaczyna ale już ma swoje grono fanów. Wśród nich jesteśmy i my. Zapraszamy Was na rozmowę z Annaleną Już niedługo rozmowa z... Najchętniej czytane rozmowy:
Reklama Media Expert z Eweliną Lisowską wykończyła Internautów. Ci tworzą MEMY, zostawiają mocne komentarze, a nawet zakładają profile na Facebooku... Cel jest jeden - chcą, by reklama z Eweliną Lisowską zniknęła z telewizji i radia! Reklama Media Expert z Eweliną Lisowską wykończyła Internautów. Ci tworzą MEMY, zostawiają mocne komentarze, a nawet zakładają profile na Facebooku... Cel jest jeden - chcą, by reklama z Eweliną Lisowską zniknęła z telewizji i radia! Profile "Rzygam reklamą Media Expert" są chyba dość wymowne...? :DEwelina Lisowska w reklamie Media Expert! Internauci krytykują: „Żałosna i drażniąca” W reklamie Media Expert Ewelina Lisowska śpiewa swoją piosenkę ze zmienionym tekstem. „Włączamy niskie ceny” słyszał chyba każdy ;) Część Internautów wcale się z tego nie cieszy. Krytykują oni reklamę. Zarzucają jej producentom, że jest wkurzająca i nachalna, a stacje nadają ją zbyt często. Zwłaszcza w Święta! Wrrr! W Internecie pojawia się coraz więcej agresywnych (niczym sama reklama :)) komentarzy. Jeśli wpisy na profilu Media Expert były niewystarczające - Internauci idą o krok dalej. MEMY wyśmiewające Ewelinę Lisowską w reklamie Media Expert zalewają sieć. Pojawiają się także na portalach społecznościowych o wymownej nazwie 'Rzygam reklamą Media Expert'. Tam także można znaleźć ciekawe filmiki nawiązujące do Lisowska o reklamie Media Expert: „Stałam się wielkim problemem narodowym” Wiemy, że nie jest ważne jak mówią - byle, by mówili. W tym jednak wypadku nie możemy być pewni, czy spotami Media Expert osiągnie zamierzony efekt... Przy okazji zobaczcie jeden z lepszych występów Eweliny Lisowskiej. Zobaczcie już teraz jak artystka szaleje na scenie:
Wywiad z magazynu „Mój Pies i Kot” nr 6(15)/2016. Z Eweliną Lisowską rozmawia Paulina Król. Większość życia Ewelina spędziła na wsi w otoczeniu różnych zwierząt, ale wtedy nie zwracała na nie uwagi. Były tam też psy, jednak żaden nie mieszkał w domu, więc nie była do nich przywiązana. Przez jakiś czas miała chomika, ale się okazało, że był to słomiany zapał, bo bała się nawet wziąć go na ręce. Kiedy zamarzyła o koniach, przez pół roku namawiała na ich zakup tatę rolnika. Dostała je na gwiazdkę. W Wigilię rodzina dzieliła się opłatkiem z dwoma dodatkowymi zwierzakami. Ewelina chętnie chodziła je karmić, czesała, a nawet wyrzucała koński nawóz. Tata i jej młodszy brat wciągnęli się w hodowlę koni, a ona, jak to nastolatka, miała już inne rzeczy na głowie. Kiedy więc przyjechała do domu z maleńką maltanką Lucy rodzina przestrzegała, że pies to obowiązek. Choć wtedy nie miała pojęcia, na co się decyduje, to dziś doskonale daje sobie radę. Powiedziałaś kiedyś, że jesteś osobą w gorącej wodzie kąpaną i nie masz czasu na przemyślenia. Jak to było z Lucy? Decyzja o wzięciu psa była spontaniczna i przewróciła moje życie do góry nogami. Nie dało się jednak nie pokochać tego uroczego malucha. Jako szczeniak przypominała pluszową zabawkę. Nosiłam ją czasem w kieszeni bluzy, a każdy mnie pytał: czy to żywe? I to jak żywe! Lucy miała w sobie tyle energii, że czasem trudno ją było poskromić. Odkąd skończyła rok, stała się nieco poważniejsza. Często nie mogę jej wyciągnąć z łóżka. Jest śpiochem zupełnie jak jej pani. Maltańczyk to arystokrata do kochania, obdarza swojego opiekuna miłością odwrotnie proporcjonalną do rozmiarów. Czy przy wyborze tej rasy kierowałaś się czymś szczególnym? Rok wcześniej miałam styczność z półrocznym maltańczykiem. Już wtedy wiedziałam, że taki pies będzie mi towarzyszył. Artykuły o tej rasie upewniły mnie w wyborze. Nie bez kozery mówię o Lucy „księżniczka”. Jest dla mnie jak dziecko, które codziennie trzeba czesać, przy okazji robiąc różne fryzury, a także ubrać. Śpi ze mną w łóżku, jeździ na wycieczki. Jesteśmy do siebie bardzo przywiązane. Lucy czeka na mnie, a ja już po jednym dniu chcę do niej wracać. Nie odstępuje mnie na krok. Kiedy widzi, że się szykuję do wyjścia, nie zje niczego, dopóki nie wrócę. Często wskakuje na mnie i chce, żebym ją wzięła na ręce. To jedne z najpiękniejszych chwil. Podobno jesteś złośnicą i często ponoszą cię emocje, a maltańczyki to psy bardzo wrażliwe i nie wolno na nie krzyczeć. Masz dość cierpliwości dla Lucy? Nie jestem specem od układania psów i popełniłam już wiele błędów. Lucy ma silny charakter. Dokładnie wie, czego chce, potrafi to pokazać, a jeśli nie dostanie, buntuje się jak małe dziecko. Nie pozwalam jej jednak sobą rządzić. Obie mamy wybuchowe charaktery, więc trafił swój na swego! Muszę być dla niej czasem surowa, bo wszyscy dookoła strasznie ją rozpieszczają. Trudno się oprzeć tym ślicznym czarnym oczkom! Ty uwalniasz nadmiar energii na koncertach, a maltańczyk, wbrew opiniom, że to piesek kanapowy, też lubi dużo ruchu. Często zabieram ją na wieś, gdzie może swobodnie pobiegać i pobawić się z innymi psiakami. To dla niej najlepsza zabawa, zawsze musi być w niej górą. Pierwsza podgryza ogon i robi zadymę, gdy na horyzoncie pojawi się osobnik większy od niej, o co nietrudno. Maltańczyk pozostawiony dłużej w samotności zamieni się w kupkę nieszczęścia. Lucy to chyba nie grozi – dbasz o to, by była jak najwięcej z tobą: w studiu nagraniowym, kiedy malujesz obrazy, na zakupach, na treningach do „Tańca z gwiazdami”, ponoć nawet kibicowała z tobą podczas mistrzostw Europy w piłce nożnej. Choć ciągle żyję na walizkach, mogę liczyć na pomoc najbliższych. Lucy jest wtedy w najlepszych rękach. Zabieram ją w trasę, gdy hotel akceptuje zwierzęta, pod warunkiem że nie będzie musiała długo na mnie czekać w pokoju. Największym problemem są restauracje. Zwykle nie mogę z nią do nich wejść i kończy się jedzeniem na dworze w niezbyt sprzyjających warunkach atmosferycznych. Ale zdarzyło nam się bez proszenia dostać miseczkę wody. Lucy jest także wytrawną turystką: była z tobą między innymi w Saint-Tropez i Mediolanie, zwiedziła pół Polski. Utkwił mi w pamięci jej pierwszy wyjazd do Włoch. Miała wtedy trzy miesiące i po przyjeździe okazało się, że ma robaki! Największym wyzwaniem było dogadanie się z weterynarzem, który nie mówił po angielsku. Musiałam zrobić listę włoskich słówek, „pies wymiotuje”. Z kolei najpiękniejszy zapamiętany widok to Lucy stojąca na urwisku na Lazurowym Wybrzeżu, podczas gdy jej białe włoski rozwiewa wiatr. Pomyślałam wtedy: Maluchu, ale ty masz szczęście! Niektórzy przez całe życie nie zobaczą tyle co ty…
W kartach historii polskiego „Voice’a” zapisał się jako pierwszy zwycięzca edycji, która miała miejsce w 2011 roku. Damian Ukeje bez wątpienia dobrze wykorzystał szansę, którą przyniosła mu wygrana show - choć nie zdobył oszałamiającej popularności, do dziś regularnie koncertuje, a na koncie ma dwa studyjne albumy oraz kilkanaście singli. Swego czasu bardzo głośno było o jego burzliwym związku z Eweliną Lisowską… Co dziś słychać u Damiana Ukeje? Właśnie wydał nowy singiel! Damian Ukeje - pierwszy zwycięzca „The Voice of Poland” Zwycięstwo w popularnym show momentalnie wzniosło Damiana Ukeje na wyżyny muzycznej kariery. Pod okiem ówczesnego mentora w show TVP, Nergala, wokaliście udało się sięgnąć po główną nagrodę oraz stać się prawdziwą legendą programu! Do „The Voice of Poland” poszedł, mając już na koncie mniejsze i większe sukcesy razem z własną kapelą, jednak absolutnie nie spodziewał się wygranej ani tego, co stało się zaraz po niej. Szybko zyskał całkiem pokaźne grono fanów, oczarowanych jego charakterystycznym głosem i osobowością. Damian Ukeje i Nergal, „The Voice of Poland" Fot. VIPHOTO/East News „Próbowaliśmy wraz z zespołem swoich sił w wielu miejscach, nie były to programy tego typu, raczej festiwale rockowe, w których odnosiliśmy większe, lub mniejsze sukcesy, ale niestety nie działo się nic więcej. (...) Sam fakt poznania takich osobistości jak Nergal, Andrzej Piaseczny, Kayah czy Ania Dąbrowska, jest już dla mnie wielkim osiągnięciem. Tak samo jak fakt, że mogłem podać tym osobom rękę, że czasami kiedy się spotykamy, potrafimy powiedzieć sobie cześć i porozmawiać. Ciesze się, że coś takiego miało miejsce, ale absolutnie nie nastawiałem się na wygraną”, wspominał wokalista w wywiadzie dla portalu InfoMuza. Zobacz także: 12 lat temu wygrała Top Model. Co dziś robi Paulina Papierska? Teraz ma inne wyzwania Kariera Damiana Ukeje nabierała rozpędu. Niecały rok później nagrał swój debiutancki album UKEJE, a ukoronowaniem jego sukcesów była nominacja do Fryderyka za Fonograficzny debiut roku. W 2016 wydał drugą płytę UZO. W tym samym roku rozpoczął się również jego burzliwa relacja z Eweliną Lisowską, o której niegdyś rozpisywały się wszystkie portale plotkarskie... Damian Ukeje, zwycięzca 1. edycji „The Voice of Poland", Fot. Jan KUCHARZYK/East News Krystian Ochman stresuje się wywiadami po polsku? Nam ujawnił prawdę! Damian Ukeje. Burzliwy związek z Eweliną Lisowską i głośne rozstanie Para zaczęła spotykać się w 2016 roku po tym, jak wokalistka wróciła ze Stanów Zjednoczonych. Pomiędzy Damianem Ukeje i Eweliną Lisowską z początku wszystko układało się idealnie… Zamieszkali razem z myślą o wspólnej przyszłości. Z czasem jednak okazało się, że nie był to dobry pomysł. Już wcześniej między muzykami pojawiały się drobne zgrzyty, które po przeprowadzce przybrały na sile. Dwa lata później portal Pudelek podał, że para zakończyła swój związek. Wspólne mieszkanie nie pomogło im załagodzić konfliktu. Mieli kłócić się o najdrobniejsze sprawy, a napięcie przybrało w sile na tyle, że niegdyś szczęśliwi zakochani musieli zamieszkać oddzielnie. Ostatecznie postanowili się rozstać, a każde z nich zajęło się własnymi projektami muzycznymi. Czytaj także: Tomasz Kammel i Katarzyna Niezgoda przetrwali kryzys, ale i tak się rozstali. Jako para budzili skrajne emocje Damian Ukeje. Co robi i jak wygląda dzisiaj? Po dłuższej przerwie Damian Ukeje wrócił do muzyki. Wokalista opublikował nowy teledysk i singiel „Zjednoczone stany”. „Niezmiernie miło zaprosić was na premierę nowej piosenki. za chwilę, za moment. na samą myśl gorąc w sercu. Dobrze jest wrócić” - takimi słowami zapowiedział swój wielki powrót. „Kiedy kończy się miłość i nic nie pojawia się w jej miejscu, to czas na zjednoczone stany świadomości, nawet jeśli prowadzi to do rewolucji i zmian. To jest piosenka dla wszystkich, którzy czekają w swoim życiu na zmianę. To, czy ta zmiana nadejdzie, zależy wyłącznie od nas samych”, napisał na swoim Instagramie. Utwór przez trzy tygodnie utrzymywał się na szczycie „Listy przebojów Trójki”. Piosenka zapowiadająca nadchodzący album Damiana Ukeje powstała na bazie wydarzeń i doświadczeń artysty, a tekst stanowi o życiowych zmianach. Wielką metamorfozę przeszła również muzyka artysty, zatem można przypuszczać, że nieprzypadkowo „Zjednoczone stany” zostały wydane akurat jako pierwsze. „Teksty napisał mój przyjaciel. Sporo rozmawialiśmy o tym, jak mi się żyje, jak postrzegam różne sytuacje i co aktualnie się u mnie dzieje. Jeszcze kilka miesięcy temu piosenka brzmiała zupełnie inaczej. Nasz producent Harry wywrócił ją do góry nogami. Spodobało nam się, jak została ubrana. Chcieliśmy iść w tym kierunku. Tym bardziej cieszy jej pozytywny odbiór”, tłumaczył muzyk podczas spotkania w Trójce. Niewiele natomiast wiadomo o życiu prywatnym Damiana Ukeje. Fanom daje się poznać przede wszystkim od strony muzycznej, a jego media społecznościowe pełne są zdjęć na scenie podczas koncertów oraz przy nagrywaniu utworów. Nie da się natomiast ukryć, że 35-latek zmienił się nie do poznania od momentu wygrania talent show! Życzymy mu wielu sukcesów i owocnej kariery! Sprawdź również: Ujawniła, że jest córką księdza, kiedyś koncertowała z siostrami. Co dziś robi Agata Steczkowska? Damian Ukeje, zwycięzca 1. edycji „The Voice of Poland", Fot. VIPHOTO/East News
ELECTROSzczoteczka Soniczna Do TwarzySprawdź Koniecznie!ZOBACZ
wywiad z eweliną lisowską